Thursday, August 15. 2013
Jeśli ktoś w miarę regularnie (i od dłuższego czasu) czyta mojego bloga to wie, że do biegania mam podejście dość zdystansowane. Jak wspomniałem, preferuję inne formy aktywności, ale...
Jest pewien problem. W trakcie aktywności ruchowej chciałbym utrzymać tętno w granicach 111 - 130 uderzeń serca, niestety okazuje się, że przy nordic walking na mojej typowej trasie w Lasku Wolskim obecnie "wyciągam" już mniej. W związku z tym do listy moich aktywności dołączę jednak marszobieg a docelowo - bieg. Podtrzymuję jednak to, co pisałem o bieganiu po asfalcie. Pozostaję przy Lasku Wolskim, tylko trasę, którą do tej pory zwykle robiłem z kijami, będę robił biegnąc.
Saturday, July 20. 2013
Wycieczka była fajna, pogoda trochę mniej. Nie była zła, ale na nadmiar widoków nie mogliśmy narzekać.
Szliśmy z Przełęczy Krowiarki na Markowe Szczawiny, a następnie przez Perć Akademików. Nie pozostaje nam nic, jak tylko powtórzyć wyprawę przy bardziej sprzyjającej pogodzie.
Jak pewnie wiecie w Lasku Wolskim od pewnego czasu jest singletrack. Ostatnio został otwarty/dobudowany nowy jego kawałek. Jest zacnie. Ogólnie Lasek Wolski jest zacny, ale w tym roku strasznie dają popalić w nim komary...
Thursday, July 11. 2013
"Nie musisz biec szybciej od niedźwiedzia. Wystarczy, jeśli biegniesz szybciej od najwolniejszej osoby w grupie"
Pamiętacie to stwierdzenie? Chodziło o to, że nie trzeba dążyć do bezpieczeństwa absolutnego (zresztą jest to niemożliwe), wystarczy jeśli atakujący mają do dyspozycji łatwiejsze cele. To podejście nie działa wtedy, gdy atakujący ma konkretny cel i w jego osiągnięcie może zaangażować spore środki. Ale to już zupełnie inna historia.
Trzymajmy się tej metafory z niedźwiedziem. Goni on naszą grupę i kolejni jej członkowie stają się jego ofiarami. Albo giną, albo czując na plecach jego oddech, biegną szybciej. I w pewnej chwili dochodzimy do sytuacji, gdy to właśnie my jesteśmy tą najwolniejszą osobą z grupy...
Ciąg dalszy "Gdy niedźwiedź nas dogania" »