Saturday, August 29. 2009
Nie, nie chodzi mi o to. Ćmy mają to do siebie, że lecą do światła (konkretnie to mądrzy ludzie ustawili, że "w naturze" orientują się na księżyc, ale gdy pojawiły się "sztuczne księżyce" typu świeczka, żarówka, to głupieją). Pozbycie się ćmy z mieszkania jest proste:
- gasi się wszystkie światła w mieszkaniu poza pomieszczeniem, gdzie jest ćma,
- gasi się światło w pomieszczeniu, gdzie jest ćma i jednocześnie zapala w pomieszczeniu sąsiednim,
- czynność powtarza się w kolejnych pomieszczeniach prowadzących do drzwi,
- ostatnie pomieszczenie, w którym zapala się światło, to korytarz,
Ćma podąża za światłem, więc w ten prosty sposób sama sobie idzie w choWWgdzieś, a konkretnie tam, gdzie jest jaśniej. Prawdziwa sztuka wojenna. Szkoda, że się tak prosto komarów pozbyć nie da...
Friday, August 28. 2009
Muszę przyznać, że to robi wrażenie: 25 Years Ago Today (August 27th, 1984). Szczególnie podoba mi się Larry Look-Alike Kit.
Korzystam z różnych usług, przy rejestracji w każdej z nich muszę wybrać nową nazwę użytkownika i nowe hasło (niestety, za mało osób czyta Tomka). Ostatnio kilka razy natknąłem się na serwisy, które przesyłają "na wszelki wypadek" (albo "ku pamięci") ustawione hasło na maila podanego w procesie rejestracji. Nie po to korzystam z programów typu KeePass, gdzie generuję unikalne hasła dla każdego serwisu, by później hasła te, których nawet nie chcę oglądać, wylądowały u mnie w skrzynce. Jeden z serwisów (nie pamiętam już który) był tak "uczynny", że informację o ustawionym haśle przesyłał nie tylko przy rejestracji, ale również przy każdej jego zmianie...
Wednesday, August 26. 2009
Jak w miarę przestały mnie boleć nadgarstki a rower przeszedł serwis, który skończył się wymianą jego sporej części, to na odmianę przyjąłem na oko jakiegoś robala, który tak bardzo się z nim zaprzyjaźnił, że dopiero okuliście udało się go wydłubać... Oczywiście pojawił się mały stan zapalny, ale antybiotyk dość zgrabnie sobie z nim poradził. W oku prawym, niestety przepędzone z niego podrażnienie przeniosło mi się na odmianę do oka lewego... Wczoraj się jeszcze dodatkowo zaprawiłem, długa trasa, słońce i pot w oczy. Efekt - kolejna porcja kropelek :P
Monday, August 24. 2009
Znów komuś ukradli laptopa, na którym miał jedyną kopię (...), efekt sześciu miesięcy ciężkiej pracy, (...) bardzo cenne dane. To może w końcu pora się nauczyć robić kopie zapasowe? Ale po co, lepiej z płaczem lecieć do prasy i jeszcze przy okazji lansować się własną głupotą...